środa, 5 kwietnia 2017

Nie chciałbym

Nie chciałbym, by moi uczniowie uczyli się dlatego, że się mnie boją. Z drugiej strony nie zależy mi, by robili to dlatego, że mnie lubią. Najlepiej, by w ogóle nie brali pod uwagę moich oczekiwań.
Chciałbym, by zdobywali wiedzę (o sobie i o świecie) dlatego, że sprawia im to autentyczną radość. By mieli poczucie, że to co dzieje się na lekcjach ma sens, że nauka zaspokaja ich potrzeby, że leży w ich interesie.

Sprawić, by uczniowie pracowali tworczo, dla samych siebie, tak jakby nauczyciel nie istniał, oto miara sukcesu edukacyjnego...

Tomasz Tokarz

Facebook targowisko


Facebook jest jak potężne targowisko. Próżności, lęków, frustracji, ale także zachwytów, radości i marzeń. Można tu znaleźć niezwykłe rzeczy, bardzo wartościowe, niedostępne w innych punktach. Ale dominują hałdy śmieci, odpadków, bubli, szmir, fajansów, jarmarcznych zabawek. I te wszechobecne panacea: jak żyć.
Trzeba wiedzieć jak się po nim poruszać. Być krytycznym i sprawdzać, sprawdzać, sprawdzać. Mieć ze sobą solidną mapę. Znaleźć doświadczonego przewodnika. A jeśli tego nie mamy... to kupować tylko u sprawdzonych dilerów

Tomasz Tokarz

Ex machina

„EX machina” to film, który porusza. To prawdziwe SF – czyli dotykające kwestii moralno-społecznych. I jednocześnie tak realne. Skąd wiemy, że na świecie nie ma takich miejsc, jak laboratorium Nathana?
"Szkoda Ci jej? Lepiej użalaj się nad sobą" Kiedyś sztuczna inteligencja będzie traktować nas tak jak my skamieniałości znalezione w Afryce. Wyprostowane małpy, żyjące w kurzu posługujące się prymitywnymi językami i narzędziami”
Czy ta rzeczywistość nadchodzi? Dziś komputery są od nas lepsze w działaniach opartych na algorytmach. Szybciej przeliczają. Są w stanie rozpoznać sekwencje ruchów i wybrać rozwiązania, które na nie odpowiedzą. Dlatego wygrywają z nami w szachach – to piękna, lecz schematyczna gra, z ograniczoną, stosunkowo niewielką, liczbą możliwych kombinacji. Komputery ktoś musi zaprogramować – wprowadzić na dysk dane, z których mogą korzystać. Co jednak, gdy pojawi się sztuczna inteligencja – w pełnym tego słowa znaczeniu. Co gdy, pojawią się komputery zdolne do programowania samych siebie – do wychodzenia poza przekazane systemy danych. Co zostanie nam – ludziom. Czy pojawienie się takich maszyn oznacza nasz koniec?
Bohater „Ex machina”, twórca maszyn nie ma wątpliwości: „Teraz stałem się śmiercią. Niszczycielem światów”. Dlaczego zatem to robi? „Dziwne pytanie. Nie zrobiłbyś tego, gdybyś mógł?". Nie wypowiada tego wprost, ale gdzieś w kącikach głowy pojawia się pytanie – może maszyny stworzą świat bardziej sprawiedliwy? Bardziej moralny? Bardziej „ludzki”? I w takim świecie nie będzie miejsca dla człowieka… tak jak w świecie zbudowanym przez homo sapiens nie było miejsca dla neandertalczyków.

Tomasz Tokarz

Niespójność


"Mam z Tobą problem. Jesteś dla mnie niespójny. Na warsztatach ciepły, słuchający, dający spokój - a w realu ironiczny, ekspansywny, nastawiony na konfrontację" - dostałem niedawno komunikat o zbliżonej treści. Odpowiedziałem: "a skąd ta Twoja potrzeba spójności? Czy jesteś w stanie przyjąć, że jestem i taki?".
Pewnie jestem zarówno empatyczny, jak i egocentryczny. Skupiony na innych, i skoncentrowany na sobie. Krytyczny i ufny jednocześnie, stonowany i żywiołowy, otwarty i introwertyczny, stabilny i niepewny, poukładany i pogubiony, wrażliwy i nieczuły, dojrzały facet i duży chłopiec, żarliwy wojownik idei i zdystansowany obserwator. Dający sensowne rady i robiący dziwne rzeczy z własnym życiem. Wielowarstwowy jak cebula. Jak każdy człowiek, który nie przywiązuje się specjalnie do roli, którą jest zmuszony grać. Żywy, prawdziwy, rozwijający się.
Mam wrażenie, że taka niespójność jest naturalna. Stanowi odbicie niespójnego świata. Rzeczywistość to przecież jedynie chaotyczny zbiór zdarzeń, któremu rozpaczliwie próbujemy nadać sens.
Niemniej staram się zrozumieć innych. Skąd to nieodparte oczekiwanie spójności? Skąd ta chęć uporządkowania zachowań drugiej osoby? Jaką potrzebę zaspokaja? Tęsknoty za czym jest przejawem? Na jaki rodzaj lęku odpowiada?

Tomasz Tokarz

Znaniecki o szkole

Warto wziąć pod uwagę, że większość działań szkolnych nie ma żadnego obiektywnego znaczenia. Nie przygotowują do życia. Absolwenci nie będą przecież w realnym świecie rozwiązywać testów, pisać rozprawek czy recytować dat. Są to aktywności nie wymagające większej kreatywności. Mają charakter głównie odtwórczy.
Jak pisze Florian Znaniecki "same przez się nie wywierają one żadnego dostrzegalnego wpływu na rzeczywistość kulturalną, nic ważnego nie tworzą, nie przekształcają, nie osiągają żadnych wyników, posiadających istotne znaczenie dla kogokolwiek poza daną sytuacją szkolną.
Znaczenie tym wynikom nadają czynniki zewnętrzne: pochwały
i nagany, dobre i złe stopnie, zajęcie wyższego lub niższego miejsca w stworzonej ad hoc hierarchii szkolnej itd. W najlepszym razie stosuje się do nich ten sam sprawdzian co do sportu, tj. czysto formalna ocena względnej zgodności wyników z zamiarami, niezależnie od samoistnej ich wartości" (FLORIAN ZNANIECKI, Socjologia wychowania)

Tomasz Tokarz

Wolność a podmiotowość

Rzadko używam pojęcia równość. Jego podstawowe znaczenie słownikowe brzmi wszakże: "całkowite podobieństwo w stosunku do kogoś lub czegoś pod względem ilości, jakości, wartości, wielkości itp" (SJP). Także znak równości = symbolizuje identyczność.
Bliższe jest mi pojęcie: podmiotowość. To uznanie wyjątkowości drugiej osoby. Zdolność do traktowania jej jako autonomicznego, niepowtarzalnego bytu. Bez tendencji dopasowania do innych. Bez chęci przekształcenia w kogoś takiego samego jak my.
Podmiotowość to traktowanie drugiej osoby jako bohatera jego własnej narracji - nie jako narzędzie do realizacji naszej opowieści. Jako istotę zdolną do samookreślenia - nie jako pudełko do zapełniania naszymi myślami, planami, marzeniami. Jako byt poznawczy i działający, a przez to samotworzący się.

Tomasz Tokarz

Instytucja totalna

Wybrane cechy charaktryzujące instytucję totalną:
- podział na personel nadzorczy (strażników) oraz podwładnych (wykonujących polecenia)
- nadzorowanie i kontrolowanie służące temu, „aby każdy wykonywał , czego się od niego wymaga i co mu jasno wytłumaczono” (Goffman)
- zamykanie grupy w obrębie własnych zadań i problemów (tworzenie członkom świata)
- działanie według narzuconego regulaminu i planu - działanie według narzuconego regulaminu i planu 
- nadrzędność zaplanowanych zadań nad jednostkowymi potrzebami
- biurokratyczna procedura realizacji oraz oceny wyników 
- dążenie do ujednolicenia tożsamości członków instytucji 
- próba udobnienia ich wyglądu zewnętrznego,
- ograniczenia w zakresie posiadania rzeczy osobistych
- depersonalizacja stosunków między strażnikami i podwładnymi
- skrupulatna rejestracja i dokumentacja podejmowanych czynności.
- sprowadzenie wartości podejmowanych działań do postaci liczbowej (oceny)
- efektywność mierzona planowanymi postępami procesu działania)
- przewidywalność (funkcjonowanie zgodne z odgórnymi oczekiwaniami)
- stała obecność przymusu i manipulacji
Czy czegoś Wam to nie przypomina?

Tomasz Tokarz