poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Może miłość

Może miłość jest umiejętnością
którą można opanować
Tak jak można nauczyć się
słuchać
przemawiać
gotować
reperować gniazdka
grać na gitarze
pisać wiersze
może tak samo
można nauczyć się kochać
Oczywiście są tacy,
którzy mają do tego większy talent
Czują ją mocniej
w drzewach i garnkach
Ale ci
którzy miłości
nie dostali w darze
muszą po prostu więcej ćwiczyć
więcej dawać
więcej brać
więcej być
Tomasz Tokarz

środa, 5 kwietnia 2017

Niebieski wieloryb

Myślę, że koniecznością są programy służące orientacji w chaosie informacyjnym. I to nie tylko dla dzieci. Równie mocno przydadzą sie dorosłym. Fake newsy rządzą i organizują nasze sposoby myślenia.
Przykładem jest panika medialna dotycząca jakiejś rzekomej gry "niebieski wieloryb". Kompletnie niesprawdzone, absurdalne informacje krążą po necie. Co więcej, zajęły się tym także media tradycyjne. Podawane są wymyślone statystyki o liczbie samobójstw. Rodzice i nauczyciele ostrzegają się (czy ściślej: straszą się) nawzajem. Poczucie zagrożenia rośnie...
Obawiam się, że fali tych historyjek rzeczywiście pojawi się grupa, która przejmie niebieskiego wieloryba i korzystając z popularności tego symbolu, będzie na jego konto robić niebezpieczne rzeczy. I produkt wyobraźni stanie się realnym problemem.

Tomasz Tokarz

Jak macie żyć

Czy my Dorośli naprawdę jesteśmy mądrzejsi od Dzieci? Bardziej świadomi? Dojrzalsi? 
My Dorośli - wyrzynający się w okopach w czasie wojny i raniący słowami w czasie pokoju. Tak podatni na manipulację. Gotowi rzucać się do gardeł w imię ideologii. Napuszeni, sfrustrowani, pogubieni. Przerzucający na słabszych swoje lęki i fobie. Pełni fochów. Wydrążeni, tak chochołowi.
Czy rzeczywiście mamy prawo mówić młodszym: wiemy lepiej, jak macie żyć...?

Tomasz Tokarz

Upupianie mas

Mimo konsekwentnego realizowania obowiązku szkolnego rozwarstwienie systematycznie rośnie. Być może jest między tym korelacja. Czy edukacja jest dziś narzędziem realnej emancypacji? Czy służy inkluzji społecznej?
Gdybym postawił sobie za cel stłumienie aktywności młodych ludzi - to wymyśliłbym szkołę właśnie w takim kształcie, jaki dominuje obecnie. Uczącą posłuszeństwa, wykonywania poleceń, dopasowania do systemu. Wymyśliłbym szkołę polegającą na zamknięciu młodych w czterech ścianach (w izolacji od realnego świata) i skłaniającą ich do wykonywania schematycznych czynności - pozbawionych większego znaczenia (proces dydaktyczny sprowadza się zazwyczaj do wkuwania danych, które i tak zostają szybko zapomniane - bo nie są łączone z codziennymi doświadczeniami, a tym samym nasze mózgi nie nadają im sensu, ważności). Byle tylko zająć ich głowy. By zagospodarować ich czas. By skanalizować ich energię.
Być może szkoły pełnią dziś funkcję upupiania mas

Tomasz Tokarz

Kuźnia demokracji

Pojawia mi się czasem w głowie myśl jak pogodzić moje konsekwentnie liberalne (libertariańskie) stanowisko wobec edukacji (oparte na samookreśleniu ucznia, uznaniu prawa do indywidualnego rozwoju) z troską o nabycie przez młodych kompetencji, służących sensownej zmianie społecznej. Pojawia się nawet pokusa, by promować lekcje o demokracji, tolerancji, przeciwdziałaniu przemocy itd. Szybko jednak ulatuje.

Po pierwsze, takie działanie mogłoby się to przerodzić w indoktrynację, w ideologiczne formowanie, narzucanie określonego modelu interpretowania świata. Po drugie, z moich doświadczeń wynika, że takich kompetencji nie nabywa się przez słuchanie. Trzeba ich doświadczać. Kształtują się przez interakcje. Przez działanie.


A trudno o lepszą kuźnię demokracji, tolerancji, szacunku i zaangażowania niż wielokulturowa społeczność złożona z niepowtarzalnych jednostek, samodecydująca o sobie i dająca każdemu przestrzeń do wyrażenia siebie, do eksploracji i tworzenia, do rozmowy i dyskusji. Gdyby szkoły zbliżyłyby się choć trochę do takiego modelu - emancypacja przestałyby być teoretycznym, książkowym konstruktem a nabrałaby charakteru bardziej realnego.

Tomasz Tokarz

Doświadczenia

Czy większy zasób doświadczeń jest zawsze atutem? Czy w każdej sytuacji daje nam przewagę?
Z ilu rzeczy, działań, relacji zrezygnowaliśmy, bo zablokowała nas obawa -wynikająca z negatywnych wspomnień?
Po wielu przejściach wchodzimy na nowe ścieżki ostrożniej, z bagażem wątpliwości i lęków. Jest jak balast - trzyma nas bliżej ziemi, nie pozwala odlecieć za wysoko. Jeśli jednak chcemy przeżyć coś nowego - warto zaryzykować i pozbyć się kilku worków...

Tomasz Tokarz

Kapitan Fantastik


Jaki rodzaj edukacji bardziej przygotowuje do życia? Szkolno-ławkowy czy rodzinno-leśny? Który świat jest bardziej realny?
Co jest bardziej funkcjonalne na początku XXI wieku: umiejętność rozwiązywania testów czy polowania na dziką zwierzynę? 
Który model kształcenia jest bardziej totalitarny, zniewalający: ten, prowadzony przez państwo czy ten, kierowany przez przesiąkniętych ideologią rodziców? 
Kto jest władny decydować o tym, co jest dobre dla dzieci? 
Czy formując je w duchu autonomii i wolności, paradoksalnie ich nie zniewalamy?
Czy można urabiać drugiego człowieka za pomocą sloganów o emancypacji? 
Czy radosna, samowystarczalna społeczność może być jednocześnie tyranią?
Czy mamy do czynienia z silnym, odważnym, bezkompromisowym buntownikiem czy z dużym dzieckiem, które nie umie dorosnąć? Czy to się wyklucza?
Z takimi pytaniami w głowie kończyłem film "Kapitan Fantastik"...
Obraz nie daje prostych odpowiedzi. Polecam.

Tomasz Tokarz