wtorek, 28 lutego 2017

Oceny w świetlicy

Mam pytanie do osób pracujących z dziećmi na świetlicy Czy naprawdę tak trudno dać dzieciom odrobinę swobody choćby w tym miejscu? Rozumiem, że współczesna szkoła to fabryka ocen ale czy nie możecie sie powstrzymać przed ocenianiem poza regularnymi lekcjami? Po co Wam te stopnie za rysunki dzieci? Po co te ciągłe: "popraw tu i tam"? Czy swietlica nie może być wyspą kreatywności w szkolnym morzu dopasowywania się?

Tomasz Tokarz

Dzieci a dorośli

"Dzieci sa nieodpowiedzialne, pozbawione wiedzy i doświadczenia i jeśli pozwolić im na zarządzanie sobą stworzą społeczność jak z Wladcy Much" - takie głosy słyszę stosunkowo często. Paradoksalnie wygłaszają je dorośli, czyli przedstawiciele grupy, która od setek lat buduje realne wyspy czy raczej oceany przemocy i pogardy, wykraczające daleko poza wyobraźnię Goldinga...

Tomasz Tokarz

Być wolnym

Być wolnym to móc być sobą, czyli działać zgodnie ze swym najgłębszym "ja", z naszą istotą, niepowtarzalną i jednokrotną, zgodnie z esencją przytłumioną przez wszczepione zewnętrznie przekonania. Życie to właśnie poszukiwanie autentyczności, przebijanie się do tego "kim naprawdę jestem", "czego potrzebuję", "w jaki sposób się zrealizuję". To odkrywanie tego, co moje - w świecie pełnym kserokopii. I temu powinna być podporządkowana edukacja

Tomasz Tokarz

Navigo

Dlaczego NAVIGO? To słowo (navigo, navigare - żeglować) oddaje nasze rozumienie edukacji - jako podróży. Podróży, która polega na przemierzaniu świata wiedzy i wartości, na eksploracji nowych, nieznanych lądów, a której głównym celem jest odkrycie i zrozumienie siebie. Chcemy towarzyszyć, i starszym i młodszym, w ekscytującej, choć czasem trudnej, wyprawie. Zawiera się w niej wszakże sens naszego istnienia. Navigare necesse Est..

Tomasz Tokarz

Trzy zasady


Trzy podstawowe zasady, które powinny obowiązywać w szkole :
1. Masz prawo poszukiwać tu siebie: badaj, eksperymentuj, twórz.
2. Masz obowiązek szanować poszukiwania innych - nie naruszaj ich granic.
3. Korzystaj z praw świadomie - pozostawaj otwarty/otwarta na otaczający świat i doświadczenia innych.

Tomasz Tokarz

Toksyczni ludzie?

Nie istnieje substancja toksyczna sama w sobie. Kwas solny zniszczy bawełniana bluzkę ale ze szkłem wejdzie w harmonijną interakcję. Zwykły ocet może negatywnie oddziaływać na niektóre rodzaje metali a na inne nie będzie miał destrukcyjnego wpływu. Wszystko zależy od relacji. Podobnie jest z ludźmi..

Tomasz Tokarz

środa, 8 lutego 2017

Co teraz?

Na wielu spotkaniach dostaję to samo pytanie: no tak, stara szkoła odchodzi do lamusa - ale co teraz? Na czym się mamy wzorować? Problem polega na tym, że tu nie ma prostej odpowiedzi.Jesteśmy świadkami największej w dziejach rewolucji technologicznej i obyczajowej. Upadają stare narracje i sposoby interpretowania świata. Rzeczywistość zmienia się błyskawicznie - geometrycznie. Znikają fundamenty, określające sposoby myślenia naszych przodków.
W poczuciu chaosu próbujemy sięgać do dawnych modeli, sprzed stu lat, do Montessori, Freineta, Neilla, Korczaka - w nadziei, że znajdziemy w nich rozwiązania naszych dylematów. Obserwuję prawdziwy renesans konceptów z epoki nowego wychowania.
Czy jednak podążanie po cudzych śladach, wytyczonych w innej czasoprzestrzeni, w odmiennych kontekstach ma sens? Prosty przykład: każdy z nas ma dziś w kieszeni małe narzędzia, które w ciągu kilku sekund dają nam dostęp do nieskończonej liczby informacji. Czy któryś z wielkich mistrzów/mistrzyń przewidział taką sytuację? Czy testował swoje rozwiązania w takich okolicznościach?
Oczywiście kanoniczne księgi bywają inspirujące. Można się z nich wiele nauczyć. Niemniej zbyt literalne realizowanie zawartych w nich treści, zbyt kurczowe wpatrywanie się w proponowane tam rozwiązania - może doprowadzić do sytuacji, że przegapimy wykluwanie się nowego paradygmatu edukacji. Może obecnie kompletnie niewyobrażalnego.
Trudność polega na tym, że wszystko dziś trzeba tworzyć na nowo - bez gotowych modeli i schematów. To przerażające i fascynujące zarazem. To co, według mnie, możemy zrobić najlepszego to wyrwać szkołę z okowów biurokratów. 
I pozwolić działać wizjonerom. Dać im przestrzeń do eksperymentowania, testowania nowych pomysłów, wdrażania czasem pozornie irracjonalnych idei.
I jeszcze - posłuchać dzieci. Niech mówią - one jeszcze nie są skażone matrycami, które nam powkładano do głowy.

Tomasz Tokarz